IV. KRAJOWE ZAWODY SZYBOWCOWE USTJANOWA 28.06. – 12.07.1936 r.
W roku 1936 ponownie zorganizowano zawody szybowcowe w Ustjanowej. Inauguracja zawodów przewidziana była w niedzielę 28 czerwca. Tym razem również uruchomiono pośrednictwo pocztowe które było czynne w dniach od 28 czerwca do 12 lipca.
Dokumentacja filatelistyczna wskazuje że pośrednictwo było czynne przez cały czas trwania zawodów. Z okazji zawodów Poczta Polska powtórzyła stempel okolicznościowy z 1935 r. zmieniając jedynie w jego treści rok 1935 na 1936.
Firma K. i T. Gryżewscy również i w tym roku sporządzili pewną partię kopert którą „nadali” w dniu 12 lipca tj. w dniu zakończenia zawodów. Prawdopodobnie wykorzystali okazję że w ostatnim dniu zawodów parę samolotów miało odlecieć do Lwowa i przekazali tą drogą swoje przesyłki które były zaopatrzone w odcisk pieczątki o treści Ustjanowa – Lwów.
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY w nr 97 (Kraków, poniedziałek 6.04.1936 r.), podał informację:
Zawody szybowcowe i lotnicze.
Z Warszawy donosi (Mt): Ogólno-krajowe zawody szybowcowe trwać będą od 28 czerwca do 12 lipca w Ustjanowej. Urządza je LOPP, a kierownictwo obejmuje Aeroklub R. P. Kierownikiem zawodów będzie zwycięzca challengeu mjr Jerzy Bajan.
W zawodach weźmie udział około 30 najwybitniejszych szybowników polskich. W programie zawodów są konkurencie w lotach na wysokość, czas przebywania w powietrzu i odległość przelotów. Poza tem urządzone będą popisy szybowcowe.
Zawody lotnicze motorowe odbędą się we wrześniu miedzy 6 a 13-tym. Po raz pierwszy w tym roku podzielone one będą na dwie części; zawody junjorów i senjorów.
Junjorzy wezmą udział w locie okrężnym, który połączony będzie z całym szeregiem dość skomplikowanych konkurencyj, m.in. wprowadzona będzie po raz pierwszy konkurencja pomiędzy zespołami kluczowemi.
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY w nr 182 (Kraków, czwartek 2.07.1936 r.), pisze na temat zawodów:
Zawody szybowcowe w Ustjanowej.
(I) W słynnym ośrodku szybowcowym Ustjanowa (koło Ustrzyk Dolnych) otwarto czwarte krajowe zawody szybowcowe. Organizacje zawodów, którą prowadzi zwycięzca challenge’owy mjr. Bajan, cechuje duży rozmach i staranność.
Na otwarcie przybył do Ustjanowej minister komunikacji Ulrych w towarzystwie podsekretarza stanu. Bobkowskiego i został przywitany na stacji przez gen. Rayskiego, szefa lotnictwa polskiego.
W pierwszym dniu, poświęconym treningowi zawodników, wykonano około 21 lotów, przyczem osiągano wcale ładne wysokości szybowcowe, np. 1600 m ponad miejscem startu. Jeden z najdłuższych lotów szybowcowych,
trwający około 5 godzin, wykonał gen. Rayski. W drugim dniu zawodów najładniejsze loty wykonali kpt pil. Peterek, który przeleciał na szybowcu do Niepołomic (około 180 km) oraz pil. Baranowski, który doleciał do Dębicy (około 110 km). Kilkunastu pilotów wykonało otwarte zadanie zawodów, t. j. przelot do Bezmiechowej i z powrotem. Dokonano w tym dniu około 40 startów. Odbywają się również loty nocne.
ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY w nr 194 (Kraków, wtorek 14.07.1936 r.), pisze:
(z) INTERESUJĄCE LOTY SZYBOWCOWE W USTJANOWEJ odbyły się onegdaj. W przelotach przeleciano około 1000 km; brało w nich udział tylko 6 ciu zawodników. Najdłuższym przelotem był przelot pilota Mikulskiego na szybowcu „S. G. 3”, który doleciał do Puław, przelatując dystans około 220 km. W dniu wczorajszym zdarzył się pierwszy wypadek w czasie lotu w chmurach. Jeden z szybowców w następstwie przymusowej akrobacji, spowodowanej tem, że pilot utracił kontrolę nad szybowcem, rozpadł się w powietrzu. Pilot Bronisław Żurakowski wylądował szczęśliwie przy pomocy spadochronu
Zakończenie zawodów szybowców, w Ustjanowej.
Ustjanowa, 12 lipca (PAT). W dniu dzisiejszym zakończono loty 4-ych krajowych zawodów szybowcowych w Ustjanowej.
W ciągu dnia zanotowano kilka przelotów, z których najładniejszym był przelot pilota Urbana 170 km do Krasnegostawu koto Lublina.
Piloci kpt. Peterek i Baranowski, konkurujący o drugie miejsce w zawodach, wystartowali dzisiaj jednocześnie do lotu i utrzymując się przez długi czas razem na trasie, lądowali w okolicy Radymna,
Do czasu dostarczenia komisji sportowej barogramek z tego lotu, niesposób rozstrzygnąć, który z tych pilotów utrzyma się na drugiem miejscu.
Pierwsze miejące w zawodach należy bezapelacyjnie do pilota Żabskiego z zespołu LOPP. Pilot Żabski jest pilotem doświadczonym Instytutu Techniki szybownictwa we Lwowie.
W dniu jutrzejszym nastąpi ogłoszenie prowizorycznych wyników zawodów, poczem odbędzie się skromna tradycyjna uroczystość zamknięcia 4-tych krajowych zawodów szybowcowych.

ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY w nr 199 (Kraków, niedziela 19.07.1936 r.) pisał:
Wspaniały rozwój polskiego szybownictwa
Echa ostatnich zawodów szybowcowych w Ustjanowej
(u) Jak już donosiliśmy, w ub. tygodnia zakończone zostały IV krajowe zawody szybowców w Ustjanowej na Podkarpacia w pow. leskim, urządzone przez Aeroklub R. P. Wyniki ich według oświadczenia kierownika Instytutu Techniki Szybowcowej we Lwowie, prof. Łukasiewicza — przeszły wszelkie oczekiwania.
O przebiegu zawodów informowaliśmy w telegramach i komunikatach, tutaj natomiast — mając na względzie doniosłą rolę sportu szybowcowego w rozwoju naszego lotnictwa — pragniemy rzucić pobieżny szkic na pokłosie tych zawodów, t zw. Olimpjady szybowcowej.
Niedalekie są jeszcze chwilo, kiedy pod względem wyników w szybownictwie staliśmy daleko na szarym końcu wśród państw, które na ten rodzaj sportu zwróciły baczną uwagę. W 1929 r. polski rekord długotrwałości lotu wynosił zaledwie 4 min. i 13 s.
Po „wykryciu” Bezmiechowej i Ustjanowej w r. 1929 ruszyliśmy z miejsca w niebywałem tempie.
Dzisiaj już nawet nie silą się piloci na rekordy czasowe, stwierdzając, że żaglowanie całemi godzinami przy wiatrach stałych nad zboczami gór. Nie należy zupełnie do trudnych wyczynów.
Obecnie wysiłki idą w kierunkach innych: pilot musi pracować nadzwyczajnie, przy wyzyskiwaniu swego doświadczenia oraz indywidualnych cech człowieka-ptaka. Do takich wyczynów, określonych najwyższą kategoria, należą w pierwszym rzędzie przeloty i wysokości.
W IV-tych krajowych zawodach szybowcowych momenty te zostały w pełni uwzględnione, gdyż regulamin jak i komisja sportowa były nastawione na przeloty i wysokości, w celu wydobycia z pilota maksimum jego sprawności.
Dlatego nie można sie dziwić, że brać skrzydlata z Ustjanowej, wyrzucana na zboczach Żukowa przez liny gumowe na bezsilnikowych, cichych szybowcach docierała w górne regjony powietrzne, gdzie golem okiem dojrzeć jej nie było można, że granice Polski okazały się dla niej za ciasne, bo osiadała daleko, na terytorjacb ościennych państw. Pilot Baranowski np. poleciał aż do Rumunji, Kołodyński wylądował w Czechosłowacji, inni dolatywali pod granice, sowiecką i t. p.
W okresie zawodów z całego szeregu miejscowości, rozsianych po Polsce, wracały często auta, transportujące szybowce z miejsc lądowania w specjalnych olbrzymich przyczepkach.
Do zawodów stanęło 29 zawodników z 29 wspaniałemi maszynami. W zawodach brała także udział kobieta. Maria Younga z A, R. P Lwów, rekordzistka światowa w lotach na wysokość. Wykonano ponad 500 lotów. Ze względu na nastawienie zawodów — o którem wyżej wspomnieliśmy — ustanowiono dwa nowe rekordy Polski, zbliżając sie wybitnie do rekordów światowych.
Rekord na wysokość ustalił Antoniak (A. R P. Lwów), wzbijając się do 3.435 m (po przeliczeniu na atmosferę „standard”, po uwzględnienia warunków atmosferycznych 3.342 m). Rekord długości lotu osiągnął Baranowski, przelatując do Rumunji w linji prostej 332,8 km. 1-sze miejsce z uwagi na wykonanie zadań zdobył pilot pomiarowy Instytutu Techniki Szybowcowej we Lwowie, Żabski, którego ani jeden lot nie był nie-punktowy. 2-gie miejsce uzyskał kpt. Peterek. zaś 3-cie Baranowski.
IV. krajowe zawody szybowcowe w Ustjanowej posunęły daleko w rozwoju polski sport szybowcowy. Wyniki na nich zdobyte musimy tembardziej podkreślić, te jest to nasz wyłączny dorobek narodowy.
Wszystko to, co posiadamy w szybownictwie, (zawdzięczamy jedynie tylko sobie. Ani przez chwilę nie pracował w Polsce żaden zagraniczny Instruktor, lecz przeciwnie, od 4 lat szkoły nasze szkolą pilotów szybowcowych zagranicznych.
Poza tem nie latano nigdy w Polsce na szybowcach obcej konstrukcji czy produkcji, gdyż wszystko jest wykonane w kraju przez polskich konstruktorów.
Ustjanowa i Bezmiechowa, jako placówki najbardziej racjonalnego a przytem bardzo taniego i bezpiecznego szkolenia polskich kadr lotniczych, organizacją swą stoją nadzwyczaj wysoko i nie ustępują miejsca pod żadnym względem naszym sąsiadom, zwłaszcza Niemcom, których często gośćmy na naszych szybowiskach.
Olbrzymie hangary zapełnione pierwszorzędnym sprzętem szybowcowym, wzorowo urządzone pomieszczenia dla uczestników kursów, biura, sale wykładowe i t. p., obficie zaopatrzone magazyny pod namiotami, szybowiska i lotnisko dla samolotów, oświetlenie elektryczne, motorowy wyciąg linowy na szczyt szybowiska dla transportu szybowców, wreszcie cała masa innych koniecznych obiektów czy urządzeń, świadczy wybitnie, że organizatorzy z całym entuzjazmem oddają się twórczej pracy nad tak ważną dziedziną zagadnień ogólno-państwowych, stwarzając silne podstawy, na których śmiało może oprzeć się nasze lotnictwo.
Bez złudzeń, żadnej poczty szybowcowej oficjalnej z Ustjanowej zarówno w 1935 jak i 1936 nie było.




